Cudowne sny

4.8.2008 09:35 · 2.017 Aufrufe kacper41

To jednak dziwne. Mam 44 lata i nadal zdarzają mi się sny erotyczne... w piątkową noc, a właściwie w sobotni poranek miałem po prostu zmazy nocne. Niemal jak bym był rozparzonym nastolatkiem. Fakt jestem rozpalony ale już nie nastolatek. Może dlatego że dość długo nie byłem z kobietą, a poświęcałem marzeniom każdy wieczór. Wracając do wcześniejszego wpisu to niestety plany związane z dwoma paniami „B” nie wypaliły. Pierwszej troszkę się przestraszyłem i skorzystałem z okazji, że kazali mi jechać gdzie indziej. Zadzwoniłem do pierwszej pani B i ta uznała (zresztą chyba słusznie) że nie chcę się z nią spotkać i że chyba to nie ma sensu. Druga zaś miała przez ostatni okres rodzinę na głowie i nie było okazji, ale dziś... już wstępnie... Co ja wygaduję! Obiecałem sobie że nie będę robił żadnych planów gdyż zwykle nic z nich nie wychodzi. Pozostawiam więc to swojemu biegowi...
A sen jak to sen był dziwny. Najpierw przemieszczałem się z jakąś kobietą długimi opuszczonymi korytarzami. Nie były one mroczne, raczej... smutne. W jednym z pokoi natrafiliśmy na zbiór dokumentów. Ona zaczęła je przeglądać. Ja zaś udałem się dalej. W następnym pokoju spotkałem dwie kobiety. Mam wrażenie że były to matka z córką. Ni stąd i zowąd zacząłem całować się z matką by po chwili obciąć i przytulić córkę. Byłem już tak podniecony, że nawet nie zdążyłem podwinąć jej sukienki a już trysnąłem i po chwili przebudziłem się z uczuciem relaksu i spełnienia i... z wilgotnymi spodenkami.
To chyba efekt braku... To fakt, jestem erotomanem, ale niestety jest we mnie dużo nieśmiałości. Staram się z tym walczyć. I mam nadzieję na poprawę.
Acha w niedzielę rano żona oddała mi się. Wiem jak to brzmi ,ale po wcześniejszych – niestety już bardzo dawnych - „spotkaniach, miałem nadzieję na coś więcej. Niestety było to jakoś tak... czułem jakby poświęcała się. Przykre to uczucie.
Zobaczymy co będzie dalej. Pogoda taka piękna, może więc... Miałem nic nie planować!