Nieznajoma do masturbacji

19 gen 2026 · 389 views flycan

Historia prawdziwa ;)
Kiedyś miałem takie marzenie, taki fetysz.. aby pomasturbować się przed kims na żywo. Nie chodziło o seks, chodziło o samą masturbację i wytrysk, najlepiej przed kims kogo więcej nie spotkam.
Myśl ta krążyła w mojej głowie przez wiele miesięcy, a może nawet i lat, ale nigdy się nie odważyłem nic z tym zrobić. Do czasu..
Bylem w związku, dziwnym, czasami fajnym czasami mniej fajnym, po prostu ogólnie dziwnym. Któregos dnia z nudów założyłem tindera, bo chyba już miałem tego wszystkiego dosyć. Jednak nie udzielałem się tam za bardzo, mój profil był ukryty - włączałem go sporadycznie na kilka minut żeby bardziej zaspokoić ciekawość i sprawdzić kto tam jest.
Aż pewnego wieczora przesuwałem z prawo kilka dziewczyn i nagle wyskoczyła para. O dziwo, dziewczyna bez zdjęc, przejrzałem profil i już miałem zamykać tindera i ukrywać profil kiedy pojawiła się wiadomość "czesc".
Odpisalem, zamknąłem aplikacje i poszedłem spac. Minął prawie tydzien, przypomniałem sobie o tej wiadomosci, wszedłem na tindera i jakie moje zdziwnie było kiedy zastałem tam kilka wiadomości od tej osoby. Grzecznościowo przeprosiłem, odpisałem na jej pytania i tak zaczęła się nasza rozmowa. Trwała ona kilka tygodni z przerwami po kilka dni z mojej strony, w końcu zaproponowała whatsappa. Początkowo nie chciałem się zgodzić w obawie że coś się wyda, a przeciez w sumie wg. mnie nic złego nie robiłem ale jednak..
Podałem numer, napisała.
Na profilowym nie miała również zdjęcia, więc po krótkiej wymianie zdan zapytałem ją jak wygląda, bo nie mam nawet pewności że to nie facet.
Wysłała 1 zdjęcie.. kurcze, nawet fajna mała brunetka, zgrabna, długie włosy. Powiedziałem że ładnie wygłada i się nie spodziewałem, zasypała mnie kolejnymi zdjęciami, co jedno to lepsze. Uwagę zwrócił jej dekolt.. jędrne piersi tak pomyślałem.
Rozmowy trwały kolejne tygodnie na whatsapp, dosłownie o niczym, ona wiedziała że ja jestem w związku, ja wiedziałem że ona ma 2 dzieci i sama je wychowuje, często o nich rozmawiała ze mną.
Wszystko było ok do czasu... któregoś wieczoru wybrałem się z kolegą na whisky, wypiliśmy całkiem sporo. Podczas naszego spotkania nagle odezwałą się ona.. dajmy jej w końcu jakieś imie, niech będzie Kaja. Od słowa do słowa wyłapała że jestem pijany i zaczęła się ze mną droczyć. Podczas powrotu do domu taksówka, napisałem do niej że uciekam pod prysznic i spac.. dodałem że ładne ma to nowe profilowe. Podziękowała i odpowiedziała że wyśle mi jakieś fajniejsze foto jak wyslę jej spod prysznica. Przyznam że w ogółe się wtedy nie zastanawiałem, powiedziałem że spoko i na tym się skończyło. Pojechałem do domu, wszedłem ledwo pod prysznic i w sumie zapomniałbym o obietnicy gdyby nie fakt że w tym momencie przyszła wiadomość od niej.. krótki kilku sekundowy filmik, na którym podnosi bluzkę i ukazuje mi kawałek piersi.
Wtedy to mi wystarczyło, zadziałało jak zapalnik.. wziąłem telefon i nagrałem jej jak się masturbuje pod prysznicem, jedyne czego nie było to moment orgazmu.. przerwałęm film przed samym finałem. Wysłałem i poszedłęm spac.
Rano po przebudzeniu sprawdziłem telefon a tam pełno wiadomości, zobaczyłem co wysłałem i dopiero do mnie dotarło co zrobiłem. Kaja była zachwycona. Kolejne dni mijały na rozmowach już mocno erotycznych, cały czas sugerowałą ze szkoda ze nie doszedłem na filmiku. Któregoś dnia w przypływie emocji podczas rozmowy stwierdziłem, że opowiem jej o swoim marzeniu. Kaja.. czy chcesz zobaczyc jak dochodze? Odpowiedziała ze jasne. Kaja.. a na zywo? Jak na żywo? zapytała.
No coż, mam takie marzenie, ze chetnie bym sie z Toba spotkal raz i nigdy wiecej, ze usiedlismysmy na przeciwko siebie i rozmawialibysmy jakby to było zwykłe spotkanie, z tą rónicą ze w pewnym momencie bym się rozebral i zaczał masturbować. A ona by nie mogla z tym nic zrobic, nie mogła by mnie dotknąc, mogłaby tylko patrzec. Początkowo ją to podnieciło i zaczęła ze mna fantazjowac, że ubrałaby sie seksownie, że by mnie podkrecała, żebym doszedł na nia i w ogóle.
Porozmawialiśmy i poszlismy spać. Kilka dni później zapytałem jej.. czy jest chętna, była trochę w szoku bo mysłała że to tylko takie świntuszenie, odpowiedziałą że raczej wolalaby seks a nie takie coś. Odparłem że ok trudno, na ten moment nie wchodzę w to. I na tym nasz kontakt się urwał na ok tydzien.

Sobota wieczór, wiadomosc od Kaji:
- zróbmy to
Zaskoczony pytam skąd ta zmiana tematu, odpowiedziałą że przez cały tydzien o tym myślałą i nawet masturbowała się z tą mysłą, że kręci ją wizja że bedzie mnie widziała nago, że będe przy niej walił konia a ona nic z tym nie będzie mogła zrobic tylko patrzeć.
Zaskoczony spytałem kiedy?
- dzisiaj?
Okazało się że miała wolny wieczór, zostawiła dzieci z babcia i szukała zajęcia.
Zgodziłem się, jechałem na umówione miejsce spotkania cały podniecony, to było nasze pierwsze spotkanie na żywo i zapewne ostatnie.
Podjechałem na parking stacji benzynowej, wysiadłą z auta.. kurcze, rónie fajna jak na zdjęciach.
PRzywitałem się, wsiadłą do mnie. Porozmawialismy chwile o byle czym. Na pewno chcesz to zrobic? Chwila ciszy.. TAK. Jedziemy do mnie? TAK.
Jechalismy cała drogę rozmawiajac o wszystkim tylko nie o tym co miało nastąpić.
Dojechalismy, weszlismy do mnie do domu, spytałem co się napije - herbaty. Kurde.. zapowiada się impreza jak u babci, no ale tak, musze ja odwieźć, ona tez jest autem
Rozmawialismy przy herbacie z 20-30 min, nikt nie wchodził na ten temat. W głowie myślałem tylko o tym, ale jakoś akcja nie posuwała się do przodu. W pewnym momencie uznałem teraz, zrób to, będziesz załował. Podczas jej opowieści, nawet nie pamietam o czym, rozpiałem pasek od spodni.. zwróciła uwagę ale nie przestała opowiadać. Zsunąłem spodnie i siedziałem w samych bokserkach. Nie reagowała, opowiadała dalej. Wyjąłem kutasa przez nogawkę bokserek i wziałem go w dłon, zacząłem poruszać góra i dól.. popatrzyła, przerwała, zamilkła. Patrzyła na niego i nic nie mówiła. Mam przerwac Kaja? Nic nie odpowiedziała. Kaja mam przerwac? czy mogę dokończyć i zwalić na Ciebie? podobasz mi sie.
Znowu nic nie odpowiedziala, nei wiedzialem co mam robic ale masturbowałem się dalej. Już nie było drogi odwrotu. Z drugiej strony patrzyła cały czas na kutasa, to mnie nakęcalo.
Kaja, może mi pomożesz?
Jak? - zapytala.
Rozbierz się, chociaz do bielizny. Rozebrała się, była przygotowana. bardzo seksowna bieizna. Zacząłem walić konia bardziej intensywnie, widać było po niej podniecenie. Jej ręce krążyly po jej ciele, nei wiedziała biedna co ma ze sobą zrobić.
Kaja.. też się możesz bawić.. Nie musiałem długo czekać na jej reakcję, dyskretnie powoli ale zaczęła się piescic. Napięcie tak wzrosło że przybliżyłem się do niej, mój kutas był na 2-3 cm od jej twarzy, waliłem go intensywnie, ona czuła jego zapach ale nic nie mogła zrobic. Coraz mocniej się pieściła i wzdychała.. i wtedy nadszedł ten moment, wystrzeliłem prosto na jej szyję, resztki spermy wtarłem w biustonosz, ręką rozsmarowałem nasienie po jej ustach. Nic nie powiedziałą, grzecznie przyjmowała wszystko co robie, wymarzona osoba do spełnienia tej fantazji pomyślałem. Po tym jakby nic usiedlismy obok siebie i rozmawialismy znowu o byle czym, ja nago, ona w bieliznie. Tego wieczoru doszedłem na nia jeszcze 2 razy, tego wieczora była moja, cała naznaczona moją spermą.
Ok 23 stwierdziła że musi już jechac, poszłą do łazienki wytarła się, nawet się nie umyła.. Czułem w aucie cały czas zapach mojego nasienia na niej.Odwiozłem ją na parking, nie poruszylismy tego tematu. Na dowiedzenia powiedziałą.. było ciekawie :) Dzień później zablokowała mnie na whatsapp, nigdy więcej już się nie widzieliśmy. Widziałem ja za to na tinderze, moją ospermioną dziewczyne teraz ktoś inny będzie podrywał.