Majku přijdeš dneska na večírek, ptala se Izabel, když jsme se v šatně oblékali. Jasně a kdo tam ještě bude, zeptal jsem se. Robert, Felix a Klára, odpověděla Izabel. Izabel byla moje tajná láska, ale zatím jsem jí to nikdy neřekl. Chodili jsme spolu občas do kina, na diskotéky a ona mi občas dovolila abych jí políbil, několikrát mi dokonce dovolila pohladit malé pevné kozičky a jednou jsem jí…
Podobne opowiadania
-
Okna apartamentu były otwarte, nocne powietrze chłodne, a w środku panował żar. Światła miasta odbijały się w szybie, jakby same patrzyły do środka. Z dołu dochodził szum ulicy, przytłumiony, ale…
10 miesięcy temu 2 447 5 -
Był środek tygodnia, późny wieczór. Siedzieliśmy w salonie, ona w ulubionym fotelu, z podkulonymi nogami, w jednej dłoni kieliszek wina. Ja oparty o kanapę, patrzyłem na nią i myślałem o czymś, co…
12 miesięcy temu 1 679 6 -
Siedziałam przy niewielkim, okrągłym stoliku w kawiarni na parterze luksusowego hotelu w centrum miasta. Był późny wieczór, ciepłe światło lamp delikatnie oświetlało pomieszczenie, tworząc atmosferę…
12 miesięcy temu 2 797 6