Vzduch v ložnici byl těžký vůní santalového dřeva a něčeho, co Viktor nedokázal přesně pojmenovat, ale co ho vždy spolehlivě nutilo klesnout na kolena. Byla to vůně její moci. Elena stála u okna, v ruce sklenku vína, a ani se na něj nepodívala, když vstoupil.
„Klekni si, Viktore,“ pronesla tiše. Nebyl to rozkaz vykřičený v hněvu, ale konstatování faktu.
Viktor poslechl okamžitě. Chladná dřevěná…
Podobne opowiadania
-
Na początku rozbierasz się i zostajesz tylko w bokserkach nie lubię slipów... Ja odwracam się i dwa razy wytryskuje pompką oliwe z oliwek na dłonie. Po pierwsze bedzię Ci cieplej po drugie lubie…
12 dni temu 2 74 7 -
W piątek przyleciałem do Warszawy , miałem wrócić w poniedziałek ale postanowiłem zrobić żonie niespodziankę . Było jeszcze przed 17stą , wiec na pewno jest jeszcze w biurze , zawsze długo siedzi ,…
4 miesiące temu 2 505 6