Rok 2020 nie rozpieszczał ani mnie, ani moich pracowników. Przez kilka miesięcy pracowaliśmy w biurze w dwójkę, więc zdążyłem Anetę poznać całej nieźle. Niby dzieliło nas kilkanaście lat, ale dobrze się dogadywaliśmy. Aneta czasem wpadała do biura a to z synem, Mateuszem, a to z córką Leną. Jak się dowiedziałem, są to niemal bliźnięta, Aneta z mężem 11 lat wcześniej adorowali Mateusza i okazało się, że urodziny na wtedy, kiedy Lena. "Dzieciaki" chodziły już do liceum, więc przez większą część roku mieli nauczanie zdalne, Aneta mogła ich czasem zabierać do biura - za powierzchnię firma i tak płaciła, nie mówiąc o innych kosztach, a miło było czasem pogadać z kimś innym, że nie wspomnę o możliwości zawieszenia oka na 18-letniej Lenie. Na pierwszy rzut oka było widać podobieństwo do mamy - obie miały spore piersi, szerokie biodra mocne wcięcie w talii, chociaż Aneta narzekała czasem, że jest za gruba. Była to oczywiście ordynarna kokieteria z jej strony, ja zaprzeczałem, ona się nie zgadzała...
Upał dawał nam się we znaki w połowie lipca. Dzieciaki miały jeszcze kilka dni do wyjazdu na wakacje z ojcem, z którym Aneta się rozwiodła kilka lat temu. Ponoć znalazł sobie jakąś młodszą, w sumie to mało mnie to interesowało. Interesowała mnie za to sama Aneta i jej córka, które kusiły mnie każdego dnia, kiedy tylko przyjeżdżały do biura. Tego lipcowego dnia przyjechała cała trójka. Lena zapytała mnie, czy nie mógłbym w wolnej chwili odpowiedzieć jej o pracy menadżera, może przeprowadzić jakąś taką rozmowę o pracę. Sezon letni nie powodował wiele zajęć, więc stwierdziłem, że w sumie mogę spędzić z nią trochę czasu.
Poszliśmy do salki konferencyjnej, zostawiłem ją na moment i poszedłem po wodę. Umówiliśmy się, że wracam i zaczynamy.
-dzień dobry pani Leno! - wszedłem do salki, podałem jej rękę - nam na imię Marek
-dzień dobry panie Marku, Lena Kowalska - dziewczyna podała mi rękę i lekko się uśmiechnęła.
-sama pani rozumie, że nie z pani niewielkim doświadczeniem nie moje zaproponować pani posady,o którą się prawni ubiega...
-ależ panie Marku, ja mam większe doświadczenie niż się panu wydaje... - przegryzła wargę i delikatnie nachyliła się do przodu, oparła o blat stołu konferencyjnego pokazując mi wyraźnie swoje dość spore, młode, jędrne piersi.
-hmmmm, tak?
-tak... - Lena rozpięła jeszcze jeden guzik koszuli
-a co w tej sprawie ma do powiedzenia pani mama? - musiałem zapytać, bo jednak nie chciałem przez nikogo zostać o nic posądzony
-mama uważa, że tylko to pozwala zrobić sporą karierę - Lena dopięła jeszcze jeden guzik, pokazując mi swój stanik w całości i przygrywając wargę
Wstałem i obszedłem stół, dziewczyna również wstała i zaczęła dalej zdejmować koszulę
-myślę, że pani mama nie mówi do końca prawdy
-naprawdę?
Stałem krok od dziewczyny, czułem jej zapach, czułem też mojego kutasa opierającego się o bokserki. Lena podeszła do mnie i pocałowała mnie w usta. Odwzajemniłem pocałunek, a już po sekundzie nasze języki wiły się jak węże. Sięgnąłem w stronę jej młodej pupy ukrytej pod kusą spódniczką. Nie wyczułem linii majtek, Lena za to złapała mnie za rękę i wsunęła ją pod ubranie. Posadziłem ją na stole, zaczęła rozpinać pasek moich spodni, ja w tym czasie pozbawiłem ją stanika i uwolniłem piękne, jędrne piersi z małymi brodawkami i aureolami. Było widać na nich wyraźnie, że nie mają dużego doświadczenia z ustami. Lena oderwała się od moich ust, zdjęła mi spodnie i bokserki. Kutas stał na baczność, a chyba miałem się czym o pochwalić. Złapała mnie za pałę i zaczęła powoli poruszać po niej ręką. Próbowałem nieudolnie podciągnąć jej spódniczkę, jednak w końcu stanęła na stole, obróciła się niemal jak na wybiegu dla modelek, po czym podniosła spódniczkę do góry odsłaniając wygoloną na zero cipkę. Usiadłem na krześle.
-odwróć się, uklęknij i pokaż mi swoje dziurki!
Lena niewiele myśląc wykonała moje polecenie w mig była w pozycji na pieska, nogi ustawiła w lekkim rozkroku. Wstałem i poszedłem do niej, zacząłem ręką dotykać gorącej, ociekającej sokami cipki. Lena cicho jęczała.
-pani Leno, jak bardzo zależy pani na tej pracy? Zapytałem wsadzając jednocześnie palec w cipkę. Lena zaczęła kręcić biodrami.
-baaaaardzo
-jak bardzo? - Dopytywałem wciskając drugi palec, ta zaczęła się kręcić co raz bardziej
-mama wspominała, że jest pan bardzo wymagający, dlatego ostatnio ćwiczyłam i bardzo się przykładałam do przygotowania do tej rozmowy
Mówiąc te słowa zaczęła ręką drażnić swój odbyt
-mogę powiedzieć chyba, że w żaden aspekt tej pracy nie jest mi obcy - uśmiechnęła się zalotnie wsuwając sobie palec w dupę
-czy aby na pewno?! Proszę się położyć na plecach, głowa w moją stronę! - niemal krzyknąłem, a Lena w sekundę wyjęła palec z tyłka, wysunęła moje palec z cipki i położyła się na stole. Załapałem ją za ramiona, podciągnąłem tak, że głowa zwisała jej ze stołu.
-wie pani, w tej pracy bardzo ważna jest komunikacja... Ekhem... Oralna.
-rozumiem
Z uśmiechem wzięła do ust mojego sterczącego na baczność kutasa. Ja jednak nie chciałem, żeby zrobiła mi zwykłego loda i zacząłem wpychać chuja co raz głębiej. Na początku trochę się dławiła i harczała, wysunąłem kutasa, który był cały pokryty jej śliną. Wsadziłem chuja ponownie i po kilku ruchach doszliśmy do porozumienia - mogłem ordynarnie ruchać jej gardło. Widziałem na jej szyi jak mój kutas się w niej porusza Byłem podniecony do granic, więc nie trwało długo, kiedy trysnąłem jej potężną dawką spermy do ust i gardła. Szczęśliwie nie uroniła ani kropli, a potem zaskoczyła mnie jeszcze bardziej - rękami dała mi do zrozumienia, że mam się odwrócić, po czym zanurkowała językiem w stronę mojego odbytu. Jestem lekko biseksualny, lubię czasem w domu wsadzić sobie dildo i uwielbiam rimming, jednak tu zaskoczyło mnie bardzo. Już po chwili takiej zabawy mój fiut był ponownie gotowy do zabawy, ja jednak wiedziałem, że chcę dwóch rzeczy.
Zrobiłem krok do przodu i ponownie kazałem Lenie uklęknąć na stole. Splunąłem na jej odbyt i zacząłem delikatnie wciskać palec po palcu. Palcowanie i lizanie odbytu trwało dobre dwadzieścia minut, miałem w tyłku wszystkie moje palce po kolei i po dwa, trzy... Widziałem, że to jest ten moment - wsadziłem jej trzy palce w piękną, napaloną cipkę. Lena odpływała, szalała, kręciła biodrami jak szalona, szczypała swoje sterczące malutkie sutki gdy w obydwie dziurki trafiły po 4 moje palce. Wyjąłem rękę z cipki i złożoną w kształt kaczego dzioba zacząłem wciskać pomału w odbyt. Lena szybko zrozumiała i co mi chodzi, pomagała mi, napierała, chwilę to trwało jednak w końcu została moją pacynką, jak zawsze się śmiałem z fistingu. Wiedziałem, że umieszczenia ręki w cipce będzie tylko formalnością i dokładnie tak było. Zacząłem ją ruchać dwiema rękami na raz, Lena krzyczała, szalała, w ogóle nie przejmowała się faktem, że jesteśmy w biurze. Jej orgazm nadszedł i rozprawił się z nią bez litości - zaczęła wyć, trząść się, próbowała mi uciec jednak nie dałem się tak łatwo. W końcu dziewczyna chyba na chwilę straciła przytomność, upadła na stół a nogi zaczęły jej się trząść, gdy się ocknęła dalej wyła i krzyczała. Wyjąłem w końcu rękę z odbytu a ręką w cipce zacząłem szukać punktu G. Znalezienie do okazało się bardzo proste, pod palcami sprawiał wrażenie wielkiego, pulsującego guzika. Chwilą symulacji sprawiła, że ten guzik odpalał bombę atomową. Z jej ust wyrwał się głośny krzyk, całe jej ciało drżało, napinały się wszystkie jej mięśnie, czułem dokładnie jak gorącą pochwa zaciska się na mojej dłoni, widziałem spinający się odbyt, w końcu na moją rękę, koszulę, twarz wytrysnęły jej soki
-o kuuuuurwaaaaaaaaaaaaaaaaa - rozległ się donośny język z dna gardła dziewczyny po czym padła bez ruchu na stół.
Oddychała. Ale tylko tylko umiała wtedy zrobić. Delikatnie wyciągnalem rękę z cipki, jeszcze tylko zacisnęła nogi. Korzystając z tego zacząłem chujem ocierać się o jej stopy. Lena była chyba przytomna, bo szybko przejęła inicjatywę, delikatnymi, pięknymi stopami, które wieńczyły pomalowane na wściekły czerwony kolor paznokcie ruchała mojego sterczącego kutasa, delikatnie, z wyczuciem, drażniła, wręcz deptała pełne spermy jaja. Kilka sekund przed wytryskiem wstała, nachyliła się i nie wypuszczając chuja z pomiędzy stóp wzięła go do buzi, finiszując mój drugi orgazm tego poranka w jej cudnych, czerwonych ustach.
Byłem pewny, że Aneta wiedziała o planach córki, bo inaczej przyszłaby sprawdzić co się dzieje dwa orgazmy temu.
-jest pani przyjęta, kiedy może pani zacząć?
Po tym żarcie zacząłem szukać koszuli na zmianę. Dałem dziewczynie się ogarnąć, zresztą doskonale wiedziała, gdzie jest łazienka. Wyszedłem z salki i skierowałem swoje kroki do mojego gabinetu, który dzieliłem z Anetą. Z gabinetu dochodziły mnie jednak znajome jęki...
Ähnliche Geschichten
-
Es war eine normale langweilige morgen. Ich bereitete mich für Arbeit fertig und mein Kind für die KiTa. Gestern Abend hatte es mit Nachrichten gehagelt bei Amateure und ich habe mich seit der…
vor 3 Jahren 6 1189 8 -
Eine Notiz am Rande, diese Geschichte basiert auf Fiction, auf unseren Träumen die wir zwei zusammen hatten. Ich habe dich überredet, das wir zum Streetfood Festival gehen. Du magst solche…
vor 3 Jahren 0 485 2 -
Das Handy summt, eine Nachricht von Olli:" schatz, ich schaffe es nicht zu kommen, mir ist was dazwischen gekommen es tut mir leid"... Vicky seufzt vor sich hin. Das hat Oliver noch nie gemach. Ihre…
vor 3 Jahren 7 657 3 -
Der Taxifahrer setzt mich vor Firmengelände ab. Heute ist schon sehr warm und ich habe mich extra nur für dich in Schale. Rote Pumps, dann bloß nackte Haut. Karierte minirock, bauchfreie Nabel,…
vor 3 Jahren 3 654 4 -
Nach dem Sex ist der Olli friedlich eingeschlafen. So eng an Vicky eingekuschelt. Beide liegen auf der linke Seite... der Olli hat seine geliebte Victoria ihren Herzenswunsch erfüllt.. und überall…
vor 3 Jahren 2 490 3