Zmarnowane szanse i nadzieje

18.6.2008 09:32 · 1 655 zhlédnutí kacper41

Porobiło się. Jak ostatnio wspominałem wybierałem się na pewną konferencję gdzie miałem spotkać się z byłą kochanką. Byliśmy już nawet umówieni na wieczór. Niestety nie dojechałem :( Dwa kilometry przed celem miałem wypadek. Auto do kasacji a ja do szpitala. Spędziłem tam prawie tydzień. Na szczęście jakoś wyszedłem z tego. Często potem do siebie wydzwanialiśmy i mam nadzieję, że może wkrótce...
W zesłym tygodniu spotkałem się z obecną kobietą pojechałem do niej i znowuż zaspokoiła moje popędy. Muszę przyznać że E. Jest niesamowita. Tak doskonale pieści i smakuje mojego członaka, że aż omdlewam. Do tego wszystkiego języczkiem sięga aż do odbytu, zanuża się w nim. To jest tak niesamowite przeżycie....
że aż zwykle jest mi głupio, że tak mało z siebie daję. Ostatnio troszkę się postarałem. Długo pieściłem i penetrowałem jej cipkę. Słodka była i bardzo wilgotna. I tak skończyło się wytryskiem do ust jej. Ona tweirdzi że uwielbia smak mego nektaru i chyba tak jest bo jak któregoś razu nie zdzierżyłem i trysnąłem na jej piersi to zebrała całą spermę i spiła ją.
Przed wczoraj był dziwny dzień. Nad ranem żonka przytuliła się i... było całkiem miło i namiętnie. A po 3 godzinach spotkałem się (trochę służbowo) z kobietą którą od roku próbuję zdobyć. Był moment że byliśmy zupełnie sami i nie darowałem sobie by nie spróbować ust jej. Onas też nie była niechętna i po raz pierwszy zgrubsza umówiliśmy się na tzw piwko sam na sam.
Może nareszcie... po rocznych zabiegach... Cierpliwość się opłaci.!
Jeszcze więc troszkę!!!!!