Nie spałem tej nocy.
Wyszedłem z mieszkania, zostawiając ich oboje w sypialni. Czułem się jakby ktoś wylał na mnie wiadro lodowatej wody, a potem podpalił. Jechałem samochodem bez celu, przez godzinę, może dwie. Słuchałem ciszy. Moich własnych myśli. W głowie miałem wciąż ten obraz: jej ciało, jej spojrzenie, ten obcy facet w moim łóżku... i ja, siedzący jak widz w pierwszym rzędzie.
Wróciłem nad ranem. Cicho. Ona spała. Sama. Przykryta, skulona, naga. Wyglądała... delikatnie. Bezbronna. Jakby nic się nie stało.
Ale wszystko się zmieniło.
Usiadłem obok niej. Obudziła się.
— Nie sądziłam, że tak zareagujesz — powiedziała cicho.
— A jak miałem? — odpowiedziałem. — Strzelić mu w ryj? Wyrzucić cię z domu?
Milczała.
Po dłuższej chwili usiadła obok mnie. Była naga, ale nie próbowała się zakrywać. Jej oczy były mokre.
— Nie planowałam tego. Przysięgam.
— A jednak... — spojrzałem jej prosto w twarz — ...oddałaś mu się. Cała. Bez oporu.
Wzruszyła ramionami. Może się wstydziła. Może nie.
— Czułam się martwa od dawna, Piotr. Nie zauważyłeś? Dotykasz mnie tylko wtedy, gdy musisz. Patrzysz jak na wygodne tło. A on... on sprawił, że poczułam się kobietą. Nie tylko żoną. Nie przedmiotem.
To bolało. Ale była w tym prawda. Wiedziałem.
— A co teraz? — zapytałem. — Chcesz odejść?
Spojrzała na mnie. W jej oczach było coś, czego dawno tam nie widziałem. Pragnienie. Wina. I... pożądanie?
— Chcę, żebyś mnie teraz dotknął. Tak, jak tamtej nocy patrzyłeś. Chcę ci to oddać. Albo... wszystko przegrać.
Nie odpowiedziałem. Pochyliłem się. Jej usta smakowały inaczej — bardziej intensywnie. Jakby cała ta zdrada, ten grzech, rozpaliły w niej coś, co dotąd spało.
Wciągnąłem ją na siebie, niecierpliwie. Przesunąłem dłonie po jej plecach, biodrach, pośladkach. Czułem każdy mięsień, każdy skurcz. Jej ciało było gorące, spragnione. Poruszała się na mnie z taką siłą, że ledwo panowałem nad oddechem. Cała kontrola, jaką zwykle miałem w łóżku — zniknęła.
To nie był tylko seks. To było wyładowanie. Zemsta. Przebaczenie. Rozkosz. Wściekłość. Wszystko naraz.
Krzyczała moje imię tak, jak wcześniej tamtego. Ale tym razem — wiedziałem, że to dla mnie.
Po wszystkim leżała obok. Spocona. Milcząca.
— I co teraz? — zapytała szeptem.
— Teraz... wszystko jest możliwe. Ale już nic nie będzie takie samo.
Similar stories
-
For weeks it had lived only in her phone. Jessica had not expected it to be this hard. In her head it had been simple. She would swipe, she would charm, some beautiful, easy woman would say yes, I'd…
9 days ago 1 50 3 -
You read that right, I fell in love with my boss. What began with intense glances and flirtatious banter in the conference room soon developed into a full-blown affair—the company's managing director…
2 months ago 3 604 24 -
His story in english
TatkaAjehoTlusta InactiveThis time I would like to please English speaking users perhaps they will become our followers and will help us to reach 200 soon:) It’s almost half a year since I met my fate love. The only…
3 months ago 0 79 3 -
The Bet Morning arrived quietly, like it was trying not to wake up anyone who might regret being alive. Soft golden sunlight slipped through the hotel curtains and stretched across the white sheets,…
4 months ago 5 163 6 -
Vztahovy manual pre zeny
leshyi InactiveHladas vztah? Uz si vo vztahu bola a nevyslo to? Nerozumies preco? ... Vec zo vztahmi nie je jednoducha, ale vysvetlitelna. Zena vo vztahu hlada pocity a tvori si predstavu do ktorej sa zamilovava.…
5 months ago 0 71 0