Kochanki

15.2.2008 05:41 · 3,471 views kacper41

urcze! Znowu wczoraj byłem u kochanki. Nie wiem czy dobrze robię. Po tych spotkaniach zawsze mam kaca.
Poznałem ją w listopadzie na czacie. Mieszka w małej miejscowości niedaleko mnie. Ela jest troszkę starszą ode mnie wdówką.
Trzeba przyznać, że jako kochanka jest niesamowita. Uwielbia ssać kutasa i to do końca, aż do wytrysku i spija całą spermę.
Pierwsze dwa spotkania odbyły się w samochodzie. Już na pierwszej randce wyssała mojego kutaska tak, że nie została ani kropelka "soku", jak go zwykła nazywać.
Potem spotykaliśmy się prawie co 2 tygodnie u niej. Mieszka sama. Zwsze kończyło się tym samym.
Robi to doskonale. Nie miałem wcześniej takich doznań. Liże mnie całego, nawet odbyt.
Wrażenie jest niesamowite.
Ale zawsze po tych spotkaniach mam uczucie, że po pierwsze ood siebie nie daję jej nic, choć ona twierdzi, że jej to wystarcza,
a po drugie wiem, że to nie będzie trwać i że powinienem skończyć...
W ogóle jestem chyba jakiś dziwny. Od wiosny zeszłorocznej "poluję" na pewną kobietę, Bożenę. Już doszliśmy do etapu pocałunków. Oboje jesteśmy dorośli i oboje w związkach. Wiem, że jej nie za bardzo się powodzi i podświadomie postanowiłem to wykorzystać. Jest ona naprawdę bardzo atrakcyjna mino iż tylko rok młodsza ode mnie. Muszę coś wymyśleć abyśmy mieli możliwość gdzieś razem wyjechać, niby służbowo. Co prawda nie pracujemy razem, ale w podobnych instytucjach. Wtedy może...
Może bym się teraz do niej przeszedł. Spróbowałbym choć słodyczy ust jej cudownych.
Narka, idę!